Szpinak i truskawki + dodatki = pyszne

Truskawki w sałatce Dietomat.pl
Truskawki w sałatce Dietomat.pl

Prosta, lekka, pyszna. Wiosna na talerzu!
Szpinak umyj, osusz i ułóż na talerzu. Dodaj pokrojone truskawki, kawałki pokruszonego sera koziego (lub opcjonalnie sera feta) i polej sosem balsamicznym (oliwa + ocet balsamiczny + łyżeczka miodu lub dżemu truskawkowego). Całość posyp kawałkami ulubionych orzechów (włoskie, laskowe, brazylijskie, migdały, pistacje) i przypraw świeżo zmielonym pieprzem.

Zapraszamy po więcej takich przepisów 😉

Reklamy

Pizza na spodzie z kalafiora na wiosnę

Tak dla pizzy. Dietomat.pl
Tak dla pizzy. Dietomat.pl

Jesteście na diecie? Niezależnie od odpowiedzi, warto wypróbować ten przepis 😉 Dla naszych dietetyczek nie ma rzeczy niemożliwych – stąd pomysł na PIZZĘ NA SPODZIE Z… KALAFIORA!

Składniki:

  • Kalafior surowy (1 mała sztuka – 280 g)
  • Jajko (1 mała sztuka – 38 g)
  • Białko jaja (1 średnia sztuka – 33 g)
  • Otręby żytnie (2 łyżki – 10 g)

Przygotowanie:

Kalafiora blendujemy, żeby go rozdrobnić. Rozkruszonego wrzucamy do miseczki, podgrzewamy w mikrofali ok. 4 minuty. Następnie odsączamy wodę (np. przez gazę) i mieszamy kalafiora z jajkiem, białkiem, otrębami i przyprawami (np. sól, pieprz, bazylia, oregano).
Tak przygotowane ciasto układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do nagrzanego do 220 stopni piekarnika i pieczemy do zrumienienia się ciasta (ok.10 minut).
Podpieczone ciasto smarujemy koncentratem pomidorowym i wykładamy dodatki (u nas pomidor, pieczarki, oliwki). Na wierzch układamy ser mozzarella i zapiekamy chwilę w piekarniku.

Mam dla Was autorski jadłospis dla osób na diecie bezglutenowej oraz bezmlecznej

Dla tych którzy są na diecie bezglutenowej lub o niej myślą - Dietomat.pl
Dla tych którzy są na diecie bezglutenowej lub o niej myślą – Dietomat.pl

Dzisiaj nasza propozycja jadłospisu na 1 dzień, dla osób na diecie bezglutenowej oraz bezmlecznej. Dieta redukcyjna na 1400kcal.

Nasi dietetycy mają doświadczenie i ogromną wiedzę w układaniu zdrowych i dobrze zbilansowanych diet z uwzględnieniem preferencji naszych użytkowników, a także różnych nietolerancji pokarmowych.
Do każdego pochodzimy indywidualnie, zapraszam na Dietomat.pl

Śniadanie: Tofucznica z awokado i pomidorem z waflami ryżowymi
Składniki:

  • Tofu (ser sojowy) (70 g)
  • Awokado (0.5 średniej sztuki – 100 g)
  • Pomidor (1 średnia sztuka – 220 g)
  • Oliwa z oliwek (1 łyżeczka – 7 g)
  • Wafle ryżowe (3 sztuki – 24 g)

Sposób przygotowania:
Tofu (można zastąpić jajkiem) należy rozdrobnić widelcem, doprawić solą i kurkumą, smażyć na łyżeczce oliwy, do osiągnięcia odpowiedniej temperatury, wkroić pokrojonego w kostkę pomidora.
Dojrzałe awokado przekroić na pół, wydrążyć łyżeczką i rozdrobnić na gładką masę widelcem. Awokado rozłożyć na talerzu, wyłożyć na tak przygotowane awokado ciepłą „jajecznicę”. Podawać z waflami ryżowymi.

2 śniadanie: Płatki bezglutenowe z jogurtem i ananasem
Składniki:

  • Płatki kukurydziane typu Corn Flakes (1 łyżka – 3 g)
  • Płatki ryżowe (2 łyżki – 24 g)
  • Płatki jaglane (2 łyżki – 20 g)
  • Ananas świeży (1 plaster – 120 g)
  • Jogurt naturalny (3 łyżki – 60 g)

Sposób przygotowania:
Ananasa pokroić w kostkę, płatki wsypać do miski, dodać ananasa i całość wymieszać z jogurtem.

Obiad: Kasza gryczana z czerwoną fasolą, marchewką i natką pietruszki
Składniki:

  • Kasza gryczana (6 łyżka – 90 g)
  • Marchew (1 duża sztuka – 150 g)
  • Pieczarka surowa (4 sztuki – 40 g)
  • Oliwa z oliwek (2 łyżki – 14 g)
  • Ocet winny (1 łyżka – 6 g)
  • Pietruszka, natka (1 łyżka – 4 g)
  • Fasola czerwona konserwowa (3 łyżki – 54 g)

Sposób przygotowania:
Kaszę ugotować ( dodając do gotując wody,nie zimnej), do miękkości. Pieczarki pokroić w plasterki, a marchew w półplasterki.
Na patelnię wlać łyżkę oliwy z oliwek, dodać pieczarki i marchewkę. Smażyć, a po chwili podlać kilkoma łyżkami wody, przykryć i dusić przez 15 minut aż marchew będzie al dente.
Do rondla wlać łyżkę oliwy, dodać fasolę, kaszę, połączyć z pieczarkami i marchewką. Doprawić solą, pieprzem, octem winnym i wymieszać. Podgrzać chwilę razem. Podawać na ciepło posypane natką pietruszki.

Podwieczorek: Placuszki z buraka z serem ricottą
Składniki:

  • Buraki (1 sztuka – 150 g)
  • Tuńczyk w sosie własnym, konserwa (0.25 opakowanie – 42.5 g)
  • Pietruszka, natka (1 łyżka – 4 g)
  • Ser ricotta (1 łyżka – 20 g)

Sposób przygotowania:
Buraka umyć, obrać i ugotować ( najlepiej na parze). Zblendować na gładką masę, następnie dodać ser ricotta., odsączonego tuńczyka i natkę pietruszki. Z gotowej masy uformować kotleciki, doprawić do smaku solą i położyć na papierze do pieczenia na blaszce, piekarnik nagrzać do około 200 stopni. Placuszki piec około 30 – 35 minut. Pod koniec pieczenia włączyć termoobieg, żeby skórka była lekko chrupiąca.

Kolacja:Bakłażan faszerowany indykiem i selerem
Składniki:

  • Bakłażan surowy (1 duża sztuka – 400 g)
  • Pieczarka surowa (8 sztuk – 144 g)
  • Bazylia, świeża (1 liść – 2 g)
  • Seler korzeniowy (2 plastry – 100 g)
  • Indyk, mielone (70 g)

Sposób przygotowania:
Bakłażan przekrawamy wzdłuż na 2 równe połówki, odcinamy końce i za pomocą łyżki drążymy środek, który następnie kroimy w drobną kostkę i wkładamy do miski/talerza. Wydrążone połówki nacieramy solą i odstawiamy.
Pieczarki siekamy dość drobno (6 szt.) i wraz ze środkiem bakłażana dusimy pod przykryciem na patelni, aż całość zmniejszy objętość, ściągamy pokrywkę i odparowujemy na małym ogniu. Na patelnię dodajemy mielone mięso, seler pokrojony w kostkę oraz ulubione przyprawy i dusimy (bez oleju) kilka minut co jakiś czas mieszając.
Po kilkunastu minutach natarte solą połówki bakłażana powinny się lekko „spocić”, odlewamy pozostałą w nich wodę i nakładamy do środka przygotowany farsz, a na wierzch układamy plastry pieczarek (2 szt.).
Tak przygotowane bakłażany układamy na blaszce z papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 170’C. Pieczemy 40 minut. W połówkach może się zebrać po pieczeniu odrobina wody, którą po prostu odlewamy przechylając je delikatnie.

Smacznego! A jeśli chcecie więcej przepisów, to zapraszamy na naszą stronę z przepisami stronę z przepisami  😉

Dieta 500 kalorii coś z historii

Zabijanie odchudzaniem

Dokładnie tak. Na forach i generalnie w sieci jest mnóstwo artykułów, wpisów, poleceń. Cała masa kobiet stosuje dietę 500 kalorii. Wiele osób zastanawia się po co tak się wyniszczać, ale odpowiedź zawsze się znajdzie, głównie jest to po to aby schudnąć i znakomicie wyglądać. Spójrzmy prawdzie w oczy – to mit, to niszczenie organizmu i naszego metabolizmu. Jednak dzisiejszy świat już do tego dojrzał, bo co chwilę czytamy o takich eksperymentach, czy żywieniowych czy też związanych z urodą lub wyglądem, że nic nas nie powinno dziwić.

Nas jednak to nadal rusza.

Gdy wpisałam w wyszukiwarkę ile liczyło dzienne spożycie kalorii w obozie koncentracyjnym podczas 2 Wojny Światowej, to przeczytałam, że „całodzienna racja żywnościowa w obozie zawierała od około 800 do 1000 kalorii. Ilość ta była niewystarczająca dla ciężko pracujących więźniów, ponieważ norma dla ciężko pracującego wynosi 4800, a dla lżej pracującego 3600 kalorii. Ich organizmy zużywały najpierw zapas własnej tkanki tłuszczowej, a następnie białko mięśni i tkanek narządów doprowadzając do skrajnego wycieńczenia organizmów. Po upływie około 3 miesięcy od przybycia do obozu, więźniowie zapadali na chorobę głodową. Jednym z jej objawów była biegunka (Durchfall), która pogłębiała stan niedożywienia uniemożliwiając przyswajanie pożywienia przez organizm.” (na podstawie http://majdanek.com.pl/obozy/majdanek/wyzywienie.html) A jak wyglądał jadłospis.

Śniadanie:

– ćwierć litra czarnej niesłodzonej kawy zbożowej, mięty lub napoju z mieszanki ziół. Cukier wydawany był bardzo rzadko, np. między kwietniem 1943 r., a kwietniem 1944 r. nie wydano go ani razu. Czasem do kawy dodawano po dwa kartofle w łupinach. Co jakiś czas zamiast kawy wydawano więźniom wodę zaprawianą mąką, tzw. berlaj. Od maja 1944 r. do kawy zaczęto wydawać połowę dziennej racji chleba.

Obiad:

– zupa – to podstawowe danie wydawane na obiad, wydawane w ilości 3/4 litra. Jej skład zależał m.in. od pory roku. Najczęściej podawano zupę z brukwi, jarmużu, lub kapusty. Niedogotowane, często zgniłe warzywa powodowały masowe zachorowania na biegunkę. Od jesieni 1943 r., jakość wydawanych obiadów uległa poprawie. Nadal były to głównie zupy z brukwi, kartofli, czy jarmużu, jednak gęściejsze i z niewielkimi dodatkami mięsa i tłuszczu. Co jakiś czas do zupy dodawano parowane kartofle w łupinach, zaś raz w tygodniu wydawano więźniom gulasz – rozgotowane kartofle z końską kiełbasą. Zupa była tak obrzydliwa w smaku, że nowo przybyli więźniowie nie byli w stanie jej zjeść. Dopiero długotrwały głód zmuszał ich do jedzenia.

Zupy na Majdanku

Z posiłków, otrzymywanych w Majdanku najmniej lubiłem zupę, której nie dało się zjeść bez plucia i dla tego nazywaliśmy ją „plujką”. Była to mętna i mdła mieszanina płynu z ostrymi plewami, chyba owsa. Drugim rodzajem zupy była ciemnobrunatna, rzadka ciecz z jakąś zawiesiną o gorzkim smaku. Zupa ta miała jednak tę zaletę, że podczas jej spożywania nie pluło się, więc zawsze coś niecoś w żołądku zostawało.

Józef Jeleń

Kolacja:

– pajda chleba (wypiekana z mąki z trocinami) i 1/2 niesłodzonego naparu z ziół lub kawy zbożowej. Prawdopodobnie wiosną 1943 r. wprowadzono dodatki do chleba w postaci sera topionego, kiełbasy końskiej (ok. 30 g), margaryny (ok. 20 g) czy marmolady buraczanej (ok. 20 g) wydawane naprzemiennie w wyznaczone dni tygodnia.

Kilogramowy bochenek chleba dzielono na 4, 6, 8, a nawet na 10 porcji w zależności od okresu funkcjonowania obozu. Było to związane m.in. z ilością więźniów w obozie, a także z wytycznymi władz zwierzchnich, co do dziennych kosztów wyżywienia więźniów.  (na podstawie http://majdanek.com.pl/obozy/majdanek/wyzywienie.html)

Pomyślcie, zastanówcie się, zreflektujcie i gdy pomyślicie o diecie i niszczeniu siebie, to lepiej wybierzcie zdrowy sposób na odchudzanie, poznajcie swój organizm, a potem będzie z górki.

Chudnijcie profesjonalnie – gwarantujemy zadowolenie i satysfakcję.

Zdrowy i smaczny burger – spróbuj…

Mogą być zdrowe i smaczne i można je jeść często. Sprawdź ten przepis Dietomat.pl
Mogą być zdrowe i smaczne i można je jeść często. Sprawdź ten przepis Dietomat.pl

Na pewno nie jeden raz zastanawialiście się nad składem burgera – ile ma różnych dodatków i jak jest wyprodukowany. My zwalniamy Was dzisiaj z tego obowiązku, bo mamy przepis na zdrowe i smaczne burgery.
Błyskawiczne BURGERY Z CZERWONEJ FASOLI:
– 1/2 szklanki czerwonej fasoli (polecamy namoczoną i ugotowaną, ale można wykorzystać tę z puszki)
– 1/4 szklanki mielonego siemienia lnianego
– szczypta: pieprzu, papryki, pieprzu cayenne /chili /czosnku (opcjonalnie)
– ulubione świeże zioła (np. kolendra, natka pietruszki)

Fasolę rozgnieć widelcem, wymieszać dokładnie z siemieniem, ziołami i przyprawami. Dodać odrobinę wody, wymieszać rękami i formować burgery. Piec w piekarniku nagrzanym na 180 stopni, aż delikatnie się zezłocą (ok. 15 minut).

Naprawdę pyszne 🙂

Pamiętaj o bilansowaniu jadłospisu – zawsze…

Zawsze pamiętaj o bilansowaniu diety - Dietomat.pl
Zawsze pamiętaj o bilansowaniu diety – Dietomat.pl

Zbilansowana dieta

Coraz częściej w mediach spotykamy się z pojęciem „zbilansowanej diety”. Eksperci w telewizji, dziennikarze w czasopismach, spikerzy w radio używają tego pojęcia, rzadko kiedy trudząc się wyjaśnieniem, co takie stwierdzenie oznacza. A przecież termin „zbilansowana dieta” wcale nie jest oczywisty! Co zatem tak naprawdę się pod nim kryje?

Otóż pojęcie to zakłada, że w naszym jadłospisie znajdują się WSZYSTKIE składniki odżywcze niezbędne do naszego dobrego funkcjonowania, a dodatkowo, że występują one w odpowiednich do siebie proporcjach. Tylko takie podejście zapewnia nam zdrowie i optymalne funkcjonowanie organizmu. Wciąż skomplikowane?

Otóż nasz organizm jest, jak żywa fabryka. Przebudowuje, wykorzystuje i używa dokładnie tego, co zostanie mu dostarczone wraz z pożywieniem. Aby być w pełni zdrowia i energii oraz prawidłowo funkcjonować, musimy zapewnić mu odpowiednie „cegiełki” – składniki energetyczne (węglowodany, tłuszcze, częściowo też białka), budulcowe (białko, niektóre frakcje tłuszczy, niektóre mikroelementy) i regulujące (witaminy, mikroelementy, błonnik pokarmowy). Bez tego, któraś z konstrukcji naszej „fabryki” po prostu się posypie. A do tego nie chcemy przecież dopuścić!

Gdy czegoś zabraknie, zaczynają doskwierać nam różne dolegliwości – wypadają włosy, łamią się paznokcie, boli nas głowa, jesteśmy rozdrażnieni, zdekoncentrowani, pogarsza się nasz wzrok, mamy problemy z układem krążenia… Przykładów można by mnożyć i mnożyć.

Jak więc widzimy, KAŻDA grupa żywności jest nam potrzebna, wręcz niezbędna. Nie ma zdrowej i zbilansowanej diety bez odpowiedniej ilości tłuszczu, czy węglowodanów. Wykwalifikowani dietetycy potrafią stwierdzić, co i w jakiej ilości potrzebne jest poszczególnym osobom, a dodatkowo wiedzą, jak wyliczyć odpowiednie ilości danych składników w diecie. Dlatego też w przypadku problemów, spowodowanych niewłaściwym odżywianiem, warto zwrócić się o pomoc do specjalisty.

Nowością na naszym rynku jest też oferta prowadzenia dzienniczka online, który po wpisaniu tego, co zjedliśmy, sam oblicza proporcje makroskładników w naszym jadłospisie, dodatkowo naprowadzając nas (przy pomocy komentarzy dietetyka) czego jest za mało, a czego za dużo. Dzięki temu sami, właściwie bez wychodzenia z domu, możemy sprawować kontrolę nad odpowiednim bilansem diety, mając pewność, że „produkcja naszej fabryki” będzie na najwyższym poziomie.

Na stronie Dzienniczek diety możemy nawet za darmo przetestować takie rozwiązanie.

Podsumowując, nie dajmy sobie wmówić, że niedojadanie, głodowanie, czy eliminowanie którejś z grup produktów (np. tak popularne ograniczanie węglowodanów) jest dobrym pomysłem.

Nie walczmy ze swoim organizmem, tylko wspomagajmy go zdrową, zbilansowaną dietą, a na pewno odpłaci nam się zdrowiem, pięknem i optymalnym funkcjonowaniem.

Jeśli jednak potrzebujesz wsparcia przy układaniu zdrowej zbilansowanej diety, to skorzystaj ze wsparcia Ekspertów żywieniowych, a na pewno będziesz zadowolona.

Sezon grillowy w pełni – zadbaj o siebie

Grilowałeś? Nie szkodzi - spróbuj nasz przepis na grilowego kaca. Dietomat.pl
Grilowałeś? Nie szkodzi – spróbuj nasz przepis na grilowego kaca. Dietomat.pl

Rozpoczął się  maj, a więc sezon grillowy wystartował.

Warto przy  tej okazji zadbać o równowagę i zadbać o odkwaszanie organizmu.

Po intensywnym grillowaniu, jemy dużo warzyw, owoców i pijemy wodę. Z tej okazji polecamy super alkalizujące smoothie!

Nasz przepis

– garść świeżego szpinaku
– ogórek
– łodyga selera naciowego
– kiwi
– świeży sok jabłkowy
Wszystko zmiksować i wypić 🙂

Na pewno zniwelujecie poczucie winy po zjedzeniu nadmiaru kiełbas i karkówki.

Ale jaja z tym cholesterolem…

Jak często możemy spożywać jajka? Odpowiedź znajdziesz na Dietomat.pl
Jak często możemy spożywać jajka? Odpowiedź znajdziesz na Dietomat.pl

Na pewno każdy z nas słyszał o różnych mitach na temat ilości spożywania jaj, i ich wpływu na podwyższenie poziomu cholesterolu. Słyszeliśmy już o spożywaniu maksymalnie 3 jaj tygodniowo, 1-2 jaj dziennie, a Światowa Organizacja Zdrowia mówi nawet o maksymalnie 10 jajach na tydzień. Czy wszystkie te liczby mają jednak potwierdzenie w rzeczywistości? Jak się do tego ustosunkować, a jednocześnie nie martwić się o złe wyniki cholesterolu?

Otóż zacznijmy od początku. Jaja są faktycznie bogatym źródłem cholesterolu. W średniej wielkości, zawartych jest go ok. 200-250mg ( w zależności od pochodzenia, rodzaju karmy itp.) Przy założeniu, że powinniśmy dostarczać z dietą dziennie ok. 300mg cholesterolu ( również z innych produktów zwierzęcych), wartość jaka występuje w jajach jest faktycznie dość znaczna.

Jaką rolę w naszym organizmie odgrywa cholesterol? Przede wszystkim jest on odpowiedzialny za przemiany witaminy D3, a także hormonów, m.in. płciowych, jak estrogeny czy testosteron. Dodatkowo odpowiada za „poprawne myślenie”, gdyż jest składnikiem nerwów, tkanki mózgu, czy ścian komórkowych. Wraz z witaminą D3 prawdopodobnie odgrywa także znaczenie w prawidłowym działaniu systemu odpornościowego. Cholesterol w znacznej mierze jest syntetyzowany dzięki naszej wątrobie, dzięki czemu przy prawidłowej diecie, jego niedobory są nam niegroźne. Z powyższych informacji wynika jednak jasno, że cholesterol jest nam niezbędny, dlatego musimy go spożywać.

Powróćmy zatem do tematu jaj. Żółtko jaja- to tutaj występuje omawiany przez nas cholesterol, jednak że oprócz niego, znajdziemy tu także jeszcze jeden składnik, zwany lecytyną. Ona to również bierze udział w przemianach cholesterolu w naszym organizmie, prowadząc do wyrównywania jego poziomu. Zatem cholesterol z jaj plus występująca w nich lecytyna potrafią na tyle ze sobą współgrać, że nie jest zasadnym ograniczenie spożycia jaj do ilości sztuk, które krążą w internecie.

Nie może jednak być tak łatwo. I chociaż jaja same w sobie nie będą powodowały zaburzeń w prawidłowym poziomie cholesterolu w naszym organizmie, to połączenie spożywania ich wraz z produktami, zawierającymi nadmierne ilości cukrów prostych oraz kwasów nasyconych, może się do tego przyczynić. Kwasy nasycone to tłuszcze, które występują głównie w produktach pochodzenia zwierzęcego, takich jak czerwone mięso, kiełbasy, szynki, smalec, słonina, śmietana itp. Do produktów, zawierających cukry proste zalicza się głównie słodycze i wyroby cukiernicze. Zatem osoby, które spożywają tego typu produkty w nadmiarze, mogą zmagać się z nieprawidłowym poziomem cholesterolu we krwi.

Co zatem zrobić, aby nie musieć przejmować się ilością spożytego z jaj czy też innego pożywienia cholesterolu? Okazuje się bowiem, iż istnieją produkty oraz związki, które są sprzymierzeńcami dbania o nasz cholesterol. Zalicza się do nich m.in. czosnek, ryby morskie oraz tran, a także zieloną herbatę.

Jeśli zatem nie wyobrażasz sobie dnia czy też tygodnia bez zjedzenia jaj, spróbuj je łączyć z wymienionymi produktami, lub nie zapomnij po prostu o wprowadzaniu ich do swojego jadłospisu.

Do tego wszystkiego zadbaj o różnorodność spożywania warzyw, a „jajeczny cholesterol” okaże się niegroźny.  

Jedz śniadanie! Bo czy… próbowałbyś odpalić samochód bez paliwa?

Nie rezygnuj z śniadania. Poczytaj, jak to jest ważne. Zapraszamy do Dietomat.pl
Nie rezygnuj z śniadania. Poczytaj, jak to jest ważne. Zapraszamy do Dietomat.pl

Powiedzenie śniadanie to najważniejszy posiłek dnia nie oddaje jak istotną rolę odgrywa ono w zdrowym żywieniu. Dostarcza energii, składników odżywczych, chroni przed chorobami, podnosi odporność, pomaga walczyć ze stresem. Naprawdę możesz się oprzeć? Co stoi na przeszkodzie?

Ogłaszamy wspólną walkę ze słabościami! Razem postarajmy się, żeby śniadanie stało się naszym chlebem powszednim. Opowiedzcie co staje Wam na drodze w jedzeniu śniadania. Pokażcie, jak udało Wam się z tym poradzić.

  • Rano nie mam apetytu. Oczywiście, bo zjadłeś za dużo w godzinach popołudniowych 🙂 Spróbuj zrobić coś dla swojego zdrowia i zmienić ten utarty schemat. Albo… zostań w miejscu, w którym jesteś – oczywiście jeśli jesteś zdrowy, pełen energii, fit 🙂
  • Rano nie mam czasu. Zrób więc śniadanie wieczorem. Przygotuj miks płatków, pokroj owoce, zadbaj o jogurt naturalny w lodówce. Przygotuj blender – miej w domu owoc. Możesz zjeść też śniadanie w drodze do pracy.
  • Stresująca praca – ściśnięty żołądek. Śniadanie polepsza nastrój, pomaga konfrontować się ze stresującymi sytuacjami, podnosi wydajność i koncentrację. Zrób koktajl antystresowy:
    • banan
    • ½ szklanki mleka
    • łyżeczka gorzkiego kakao
    • łyżeczka płatków migdałowych/ziaren słonecznika.
    • Albo owsiankę z bananem, kakao i migdałami.
  • Pusta lodówka. Zadbaj o to dzień wcześniej. Nawet jeśli przypomni Ci się o tym o 23 – na pewno znajdzie się w pobliżu jakiś otwarty sklep.