Zbadaj poziom tkanki tłuszczowej metodą amerykańskiej piechoty morskiej

Korzystaj z kalkulatora BMI wg metody USMarines w Dietomat.pl
Korzystaj z kalkulatora BMI wg metody USMarines w Dietomat.pl

Kalkulator BMI oparty o metodę amerykańskiej piechoty morskiej to rewelacyjne narzędzie. Jego niezwykłą zaletą jest jego dokładność i prostota. Za jego pomocą u większości ludzi można dość precyzyjnie oszacować procentowy stosunek tłuszczu do ciężaru ciała.

Wykonując pomiar bierzemy pod uwagę proporcję tłuszczu trzewiowego zgromadzonego w okolicy brzucha. Metoda zwraca  też uwagę na sylwetkę – budowę ciała. Aby wykonać właściwy pomiar potrzebne są następujące dane:

  • obwód talii w centymetrach  – mierzymy na wysokości pępka, ale nie wciągamy brzucha
  • obwód szyi w centymetrach – mierzymy pod jabłkiem Adama
  • dodatkowo jeśli jesteś kobietą – mierzymy obwód bioder w centymetrach

Takiego pomiaru możesz dokonać zakładając profil na stronie Dietomat.pl  – odsyłam też do źródła

Reklamy

Pizza na spodzie z kalafiora na wiosnę

Tak dla pizzy. Dietomat.pl
Tak dla pizzy. Dietomat.pl

Jesteście na diecie? Niezależnie od odpowiedzi, warto wypróbować ten przepis 😉 Dla naszych dietetyczek nie ma rzeczy niemożliwych – stąd pomysł na PIZZĘ NA SPODZIE Z… KALAFIORA!

Składniki:

  • Kalafior surowy (1 mała sztuka – 280 g)
  • Jajko (1 mała sztuka – 38 g)
  • Białko jaja (1 średnia sztuka – 33 g)
  • Otręby żytnie (2 łyżki – 10 g)

Przygotowanie:

Kalafiora blendujemy, żeby go rozdrobnić. Rozkruszonego wrzucamy do miseczki, podgrzewamy w mikrofali ok. 4 minuty. Następnie odsączamy wodę (np. przez gazę) i mieszamy kalafiora z jajkiem, białkiem, otrębami i przyprawami (np. sól, pieprz, bazylia, oregano).
Tak przygotowane ciasto układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do nagrzanego do 220 stopni piekarnika i pieczemy do zrumienienia się ciasta (ok.10 minut).
Podpieczone ciasto smarujemy koncentratem pomidorowym i wykładamy dodatki (u nas pomidor, pieczarki, oliwki). Na wierzch układamy ser mozzarella i zapiekamy chwilę w piekarniku.

Dieta 500 kalorii coś z historii

Zabijanie odchudzaniem

Dokładnie tak. Na forach i generalnie w sieci jest mnóstwo artykułów, wpisów, poleceń. Cała masa kobiet stosuje dietę 500 kalorii. Wiele osób zastanawia się po co tak się wyniszczać, ale odpowiedź zawsze się znajdzie, głównie jest to po to aby schudnąć i znakomicie wyglądać. Spójrzmy prawdzie w oczy – to mit, to niszczenie organizmu i naszego metabolizmu. Jednak dzisiejszy świat już do tego dojrzał, bo co chwilę czytamy o takich eksperymentach, czy żywieniowych czy też związanych z urodą lub wyglądem, że nic nas nie powinno dziwić.

Nas jednak to nadal rusza.

Gdy wpisałam w wyszukiwarkę ile liczyło dzienne spożycie kalorii w obozie koncentracyjnym podczas 2 Wojny Światowej, to przeczytałam, że „całodzienna racja żywnościowa w obozie zawierała od około 800 do 1000 kalorii. Ilość ta była niewystarczająca dla ciężko pracujących więźniów, ponieważ norma dla ciężko pracującego wynosi 4800, a dla lżej pracującego 3600 kalorii. Ich organizmy zużywały najpierw zapas własnej tkanki tłuszczowej, a następnie białko mięśni i tkanek narządów doprowadzając do skrajnego wycieńczenia organizmów. Po upływie około 3 miesięcy od przybycia do obozu, więźniowie zapadali na chorobę głodową. Jednym z jej objawów była biegunka (Durchfall), która pogłębiała stan niedożywienia uniemożliwiając przyswajanie pożywienia przez organizm.” (na podstawie http://majdanek.com.pl/obozy/majdanek/wyzywienie.html) A jak wyglądał jadłospis.

Śniadanie:

– ćwierć litra czarnej niesłodzonej kawy zbożowej, mięty lub napoju z mieszanki ziół. Cukier wydawany był bardzo rzadko, np. między kwietniem 1943 r., a kwietniem 1944 r. nie wydano go ani razu. Czasem do kawy dodawano po dwa kartofle w łupinach. Co jakiś czas zamiast kawy wydawano więźniom wodę zaprawianą mąką, tzw. berlaj. Od maja 1944 r. do kawy zaczęto wydawać połowę dziennej racji chleba.

Obiad:

– zupa – to podstawowe danie wydawane na obiad, wydawane w ilości 3/4 litra. Jej skład zależał m.in. od pory roku. Najczęściej podawano zupę z brukwi, jarmużu, lub kapusty. Niedogotowane, często zgniłe warzywa powodowały masowe zachorowania na biegunkę. Od jesieni 1943 r., jakość wydawanych obiadów uległa poprawie. Nadal były to głównie zupy z brukwi, kartofli, czy jarmużu, jednak gęściejsze i z niewielkimi dodatkami mięsa i tłuszczu. Co jakiś czas do zupy dodawano parowane kartofle w łupinach, zaś raz w tygodniu wydawano więźniom gulasz – rozgotowane kartofle z końską kiełbasą. Zupa była tak obrzydliwa w smaku, że nowo przybyli więźniowie nie byli w stanie jej zjeść. Dopiero długotrwały głód zmuszał ich do jedzenia.

Zupy na Majdanku

Z posiłków, otrzymywanych w Majdanku najmniej lubiłem zupę, której nie dało się zjeść bez plucia i dla tego nazywaliśmy ją „plujką”. Była to mętna i mdła mieszanina płynu z ostrymi plewami, chyba owsa. Drugim rodzajem zupy była ciemnobrunatna, rzadka ciecz z jakąś zawiesiną o gorzkim smaku. Zupa ta miała jednak tę zaletę, że podczas jej spożywania nie pluło się, więc zawsze coś niecoś w żołądku zostawało.

Józef Jeleń

Kolacja:

– pajda chleba (wypiekana z mąki z trocinami) i 1/2 niesłodzonego naparu z ziół lub kawy zbożowej. Prawdopodobnie wiosną 1943 r. wprowadzono dodatki do chleba w postaci sera topionego, kiełbasy końskiej (ok. 30 g), margaryny (ok. 20 g) czy marmolady buraczanej (ok. 20 g) wydawane naprzemiennie w wyznaczone dni tygodnia.

Kilogramowy bochenek chleba dzielono na 4, 6, 8, a nawet na 10 porcji w zależności od okresu funkcjonowania obozu. Było to związane m.in. z ilością więźniów w obozie, a także z wytycznymi władz zwierzchnich, co do dziennych kosztów wyżywienia więźniów.  (na podstawie http://majdanek.com.pl/obozy/majdanek/wyzywienie.html)

Pomyślcie, zastanówcie się, zreflektujcie i gdy pomyślicie o diecie i niszczeniu siebie, to lepiej wybierzcie zdrowy sposób na odchudzanie, poznajcie swój organizm, a potem będzie z górki.

Chudnijcie profesjonalnie – gwarantujemy zadowolenie i satysfakcję.

Obliczanie BMI, czyli poznaj własny wskaźnik masy ciała

Kalkulator BMI prosty w użyciu

Na pewno nie jeden raz zastanawialiście się nad powyższym wskaźnikiem, który wielokrotnie przewija się na różnych stronach i publikacjach poświęconych odżywaniu, dietetyce. Nie jest żadną tajemnicą, że nasz wynik BMI możemy łatwo poznać, nie potrzeba do tego specjalnych zabiegów, czy narzędzi w postaci kalkulatorów BMI.

Dobrym sposobem na poznanie własnego BMI jest pomysł, który został przygotowany na stronie Dietomat.pl  – przechodząc w menu do diety.

Określamy swoją płeć, podajemy dane, które są konieczne do poznania BMI – a więc wzrost, wagę ciała, obwód pasa, obwód bioder. Dodatkowo Dietomat.pl wspiera ostateczny wynik poprzez podanie wieku osoby, która wypełnia profil, jej aktywności fizycznej.

Mała próbka możliwości kalkulator BMI od Dietomat.pl
Mała próbka możliwości kalkulator BMI od Dietomat.pl

Ostatecznie po podaniu tych kilku danych obok naszej postaci wyświetlony zostaje nasz wskaźnik BMI wraz z informacją, czy nasze BMI jest lub nie jest prawidłowe. Możemy w te informacje zagłębić się dodatkowo i poznać szczegóły, naszego marszu po wymarzoną wagę, no i dowiemy się czy nie jesteśmy w którymś ze stadiów otyłości.

Profil i dane np. BMI możemy zapisać lub też zachować na później – rejestracja nic nas nie kosztuje, ale jeśli zdecydujemy się na dietę lub opiekę profesjonalnego dietetyka, którego polecić można przede wszystkim, tym którzy mają dodatkowe schorzenia, które mogą wpłynąć na skład diety.

Warto sprawdzić zastosowanie, użycie tego prostego narzędzia, do którego dostęp nic nas nie kosztuje, a przy okazji można też zerknąć do dzienniczka diety – w tym miejscu samemu można zadbać o własny jadłospis. Wybieramy z bazy, która liczy kilka tysięcy produktów, jedzenie i tworzymy nasze menu. Dowiemy się ile liczy kalorii, jaki ma skład i czy jest odpowiednio zbilansowane.

Zbilansowanie diety w wersji on line to nowość, która daje unikalną wartość dla osób szukających pomysłu na schudnięcie lub po prostu lepsze samopoczucie. Całość opatrzona jest dużym komentarzem, na podstawie którego dowiemy się mnóstwa faktów żywieniowych. Nie powinniśmy ich lekceważyć, bo zastosowanie zmian na pewno pozytywnie wpłynie na nasze zdrowie.

Z pełną odpowiedzialności mogę Was zaprosić do odwiedzenia serwisu.

Poznajcie nasiona Chia

Śniadanie według przepisu Dietomat.pl
Śniadanie według przepisu Dietomat.pl

Długo się opieraliśmy, traktując je jako kolejną „nowinkę dietetyczną”, sztucznie napędzaną przez media. Ale w końcu i my ulegliśmy ich urokowi. Nasiona Chia. Nasza nowa miłość.

Nie są znane szerokiej publiczności, ale można kupić w Polsce. Polecamy nasz przepis.
Składniki:

  • puszka mleka kokosowego o dużej zawartości miąższu
  • 4 łyżki nasion chia
  • 1 łyżeczka miodu (opcjonalnie)
  • ulubione dodatki: owoce (świeże, suszone), orzechy, pestki, wiórki kokosowe, kakao

Nasiona wystarczy zalać mlekiem kokosowym, dobrze zamieszać i zostawić na 2-3h (lub na noc). Po tym czasie dodać ulubione dodatki i gotowe!

P.S. U nas na śniadanie królowała dziś opcja z granatem, domowym crunchy, migdałami i odrobiną wanilii. Niebo w gębie!

Przygotowujemy się na sezon truskawkowy…

smaczny koktajl truskawkowy od Dietomat.pl
smaczny koktajl truskawkowy od Dietomat.pl

Truskawki już się pojawiły w sprzedaży, ale cena nadal odstrasza. Jeszcze moment i zaczniemy robić koktajle na potęgę 🙂
Nasz przepis na koktajl truskawkowo-bananowy z otrębami.

Składniki:

  • Truskawki mrożone (100 g)
  • Banan (1 sztuka – 125 g)
  • Mleko półtłuste, 2% tłuszczu (0.5 szklanki – 120 g)
  • Otręby pszenne (1 łyżeczka – 2 g)

Sposób przygotowania:

Rozmrozić truskawki, dodać banana, mleko. Całość zmiksować, dodać łyżeczkę otrębów.

Zapraszamy po więcej na stronę Nasze przepisy

Pamiętaj o bilansowaniu jadłospisu – zawsze…

Zawsze pamiętaj o bilansowaniu diety - Dietomat.pl
Zawsze pamiętaj o bilansowaniu diety – Dietomat.pl

Zbilansowana dieta

Coraz częściej w mediach spotykamy się z pojęciem „zbilansowanej diety”. Eksperci w telewizji, dziennikarze w czasopismach, spikerzy w radio używają tego pojęcia, rzadko kiedy trudząc się wyjaśnieniem, co takie stwierdzenie oznacza. A przecież termin „zbilansowana dieta” wcale nie jest oczywisty! Co zatem tak naprawdę się pod nim kryje?

Otóż pojęcie to zakłada, że w naszym jadłospisie znajdują się WSZYSTKIE składniki odżywcze niezbędne do naszego dobrego funkcjonowania, a dodatkowo, że występują one w odpowiednich do siebie proporcjach. Tylko takie podejście zapewnia nam zdrowie i optymalne funkcjonowanie organizmu. Wciąż skomplikowane?

Otóż nasz organizm jest, jak żywa fabryka. Przebudowuje, wykorzystuje i używa dokładnie tego, co zostanie mu dostarczone wraz z pożywieniem. Aby być w pełni zdrowia i energii oraz prawidłowo funkcjonować, musimy zapewnić mu odpowiednie „cegiełki” – składniki energetyczne (węglowodany, tłuszcze, częściowo też białka), budulcowe (białko, niektóre frakcje tłuszczy, niektóre mikroelementy) i regulujące (witaminy, mikroelementy, błonnik pokarmowy). Bez tego, któraś z konstrukcji naszej „fabryki” po prostu się posypie. A do tego nie chcemy przecież dopuścić!

Gdy czegoś zabraknie, zaczynają doskwierać nam różne dolegliwości – wypadają włosy, łamią się paznokcie, boli nas głowa, jesteśmy rozdrażnieni, zdekoncentrowani, pogarsza się nasz wzrok, mamy problemy z układem krążenia… Przykładów można by mnożyć i mnożyć.

Jak więc widzimy, KAŻDA grupa żywności jest nam potrzebna, wręcz niezbędna. Nie ma zdrowej i zbilansowanej diety bez odpowiedniej ilości tłuszczu, czy węglowodanów. Wykwalifikowani dietetycy potrafią stwierdzić, co i w jakiej ilości potrzebne jest poszczególnym osobom, a dodatkowo wiedzą, jak wyliczyć odpowiednie ilości danych składników w diecie. Dlatego też w przypadku problemów, spowodowanych niewłaściwym odżywianiem, warto zwrócić się o pomoc do specjalisty.

Nowością na naszym rynku jest też oferta prowadzenia dzienniczka online, który po wpisaniu tego, co zjedliśmy, sam oblicza proporcje makroskładników w naszym jadłospisie, dodatkowo naprowadzając nas (przy pomocy komentarzy dietetyka) czego jest za mało, a czego za dużo. Dzięki temu sami, właściwie bez wychodzenia z domu, możemy sprawować kontrolę nad odpowiednim bilansem diety, mając pewność, że „produkcja naszej fabryki” będzie na najwyższym poziomie.

Na stronie Dzienniczek diety możemy nawet za darmo przetestować takie rozwiązanie.

Podsumowując, nie dajmy sobie wmówić, że niedojadanie, głodowanie, czy eliminowanie którejś z grup produktów (np. tak popularne ograniczanie węglowodanów) jest dobrym pomysłem.

Nie walczmy ze swoim organizmem, tylko wspomagajmy go zdrową, zbilansowaną dietą, a na pewno odpłaci nam się zdrowiem, pięknem i optymalnym funkcjonowaniem.

Jeśli jednak potrzebujesz wsparcia przy układaniu zdrowej zbilansowanej diety, to skorzystaj ze wsparcia Ekspertów żywieniowych, a na pewno będziesz zadowolona.

Pyszny koktajl na silne kości

Zdrowe kości - zadbaj o nie. Poznaj nasz przepis  Dietomat.pl
Zdrowe kości – zadbaj o nie. Poznaj nasz przepis Dietomat.pl

Dziś pysznie przeciwdziałamy osteoporozie i wzmacniamy nasze kości!

Poznaj nasz niezwykły koktajl pełen wapnia, mikroelementów i witamin:

Składniki:
– niepełna szklanka mleka (proponujemy ryżowe lub sojowe, ale sprawdzi się każde)
– 1/2 banana
– 3 pokrojone figi suszone
– łyżeczka sezamu
– opcjonalnie łyżeczka miodu

Wszystkie składniki dokładnie miksujemy. I gotowe. Nasze kości będą nam wdzięczne.