Niedoczynność tarczycy a dieta

Reklamy

Olej kokosowy jaki wybrać?

 

Olej kokosowy poproszę. Który i do czego ma być użyty?

Olej kokosowy zdobywa nasz rynek w szybkim tempie, ale nie zawsze potrafimy wybrać odpowiedni. Oczywiście jego dobór zależy też od tego, gdzie ma nam służyć.

Bo to nie tylko produkt spożywczy, ale także panaceum na suchą skórę, problemy z włosami, środek do przygotowania naturalnej pasty do zębów…

 

Poznajcie różnice między olejem  rafinowanym i nierafinowanym, naturalnym.

Ten zdrowszy, czyli nie rafinowany… powinien mieć lub być.

  • Kokosowy zapach i smak
  • Rozgrzewać się w niższej temperaturze
  • Przygotowany ze świeżych kokosów
  • Certyfikowany organiczny i bez GMO

Jest tłoczony na zimno po usunięciu z łupiny i posiada czysty smak kokosowy. Jest przygotowany z pierwszego tłoczenia.

Weźmy przyjrzeć 5 rzeczy, które musisz wiedzieć o oleju kokosowym:

 

Teraz rafinowany, tańszy. Też zdrowy, ale zwróćcie uwagę na fakt, że jest wykonany z wiórków, jego smak nie jest całkiem naturalny, ale nie powinien być poddany chemicznej obróbce, środkami, które nie są zdrowe. Nie powinien być sztucznie nielony

 

Ten typ oleju jest dobry do smażenia, pieczenia i jest mniej aromatyczny, więc pasuje idealnie nawet do jajecznicy.

Pamiętajcie, że zarówno rafinowany, jak i nierafinowany olej kokosowy ma trójglicerydy o średniej długości łańcucha 63%, w tym 50% kwasu laurynowego.

 

 

Naturalna droga do oczyszczenia nerek

Nerki są odpowiedzialne za usuwanie odpadów i toksyn z krwiobiegu, dlatego są niezbędne dla naszego zdrowia. Czasami jednak nasze nerki wymagają oczyszczenia, dlatego też przedstawimy Wam 10 naturalnych ziół, którymi uczynicie cuda dla Waszego organizmu.

1. Chanca Piedra

Rośnie w Ameryce Południowej i mistrzem we wspieraniu nerek, pęcherza moczowego i pracy wątroby. Badania kliniczne potwierdziły jego skuteczność. Chanca Piedra jest też popularna w medycynie ajurwedyjskiej.

2. Nawłoć

Pomaga na drogi moczowe i detoksykację nerek.

3. Korzeń hortensji

Działa jako rozpuszczalnik i wygładza poszarpane krawędzie kamieni nerkowych. Hortensja pomaga w odpowiedni sposób wykorzystywać wapń, co jest pomocne w zapobieganiu tworzeniu się kamieni nerkowych.

4. Skrzyp

Skrzyp jest pomocny w zwiększeniu produkcji moczu, i ma lepsze właściwości w tym względzie, niż piwo 🙂

5. Seler korzeń

Zawiera potas i sód, które wspólnie działają jako stymulujący tonik na nerki. Może być stosowany jako naturalny środek moczopędny, który może pomóc organizmowi usunąć toksyny poprzez zwiększenie produkcji moczu.

6. Joe Pye

Zawiera euparin, który jest rozpuszczalnikiem o silnym działaniu uodparniającym przed zakażeniem dróg moczowych.

7. Uva-Ursi

Pomaga w oczyszczaniu nerek, ale nie jest zbyt popularne ze względu na jego występowanie w lokalnym środowisku Ameryki Południowej.

8. Korzeń prawoślazu

To łagodny środek moczopędny, który zachęca do oddawania moczu i jest używany do wspierania funkcjonowania tkanek układu moczowego.

9. Korzeń mniszka

Eliminuje śmieci z naszego układu moczowego, ale ma także wiele innych zalet.

10. Pietruszka

Zapobiega zmniejszeniu gromadzenia się toksyn w nerkach, wątrobie i całym układzie moczowym. Jest znane od wielu setek lat, powszechnie dostępne na naszych półkach sklepowych oraz przydomowych ogródkach.

 

Pasta z kurkumy przepis, czyli naturalne wybielanie zębów

Pytacie mnie o przepis na przygotowanie naturalnej pasty z kurkumy
Otóż to bardziej proste, niż komukolwiek się może wydawać.
   1 łyżka oleju kokosowego (rozpuszczamy  go, ale nie na patelni)
½ -1 łyżeczka)
olejek miętowy dla smaku
Turmeric-Paste
Naturalne wybielanie pastą z kurkumy
Wszystko mieszamy, aż do uzyskania pasty…

Myjemy tak, mokrą szczoteczkę zanurzamy w naszej paście, potem zostawiamy ją na zębach na około 3-5 minut, będzie bardzo żółto, szczoteczka też może się zabarwić, ale to  nie problem, bo wszystko zejdzie.

Stosujemy do uzyskania efektów przez tydzień, 1-2 razy dziennie.
 

Maca peruwiańska i jej właściwości odtruwające

Nie wiem czy znacie Macę?

Jest uprawiana w wysokich Andach w Peru od wielu tysięcy lat, w bardzo surowych warunkach. Przypomina trochę nasze rzodkiewki.

 

Andyjska Maca

 

Dlaczego warto wykorzystać macę w żywieniu, nie tylko na diecie?

Szczególnie jej czerwona odmiana wykazuje właściwości antyoksydacyjne i przeciwnowotworowe. Ma wpływ witalność, zwiększenie energii, wytrzymałości i siły.

Czerwona Maca zawierać powinna około 65% węglowodanów i prawie 10% białka.

Jest bogata w wapń, magnez, fosfor, potas, siarkę i żelazo, i zawiera wiele pierwiastków śladowych, takich jak cynk, miedź, selen, mangan i krzemionki.

Na polskim rynku możemy już ją bez problemu kupić w wersji sproszkowanej. Możemy być dodatkiem do napojów, deserów, przekąsek. Nie wpływa tak radykalnie na smak, ale warto ją łączyć z napojami i ciastami.

Spożywamy 1-2 łyżeczki dziennie, a kuracja powinna potrwać około 30 dni, potem odstawiamy ją na tydzień.

 

Migdały to świetny zastrzyk energii

Tytułowy bohater ma wiele zalet, ale chyba przede wszystkim utkwił w pamięci wszystkich, jako wspomagacz pracy mózgu, ale czy tylko?

Migdały są źródłem wielu składników odżywczych, które są korzystne dla naszego zdrowia, także i mózgu. Przede wszystkim są one bogate w chude białka, które mają dobry wpływ na komórki mózgu,, ale dają także duży zastrzyk energii.

Cynk zawarty w migdałach to idealny sposób na utrzymanie funkcjonowania układu odpornościowego. Cynk jest także doskonałym przeciwutleniaczem, który odpiera wolne rodniki, które znajdują się w krwiobiegu i rozkładają komórki mózgowe.

Migdały mają dużo witaminy E, przez co spowalniają proces starzenia się komórek mózgu związanych z pamięcią i witaminy B6, który jest motorem zdrowia mózgu.

Migdały to także kwasy Omega-3 i omega-6, które mają wpływ na prace mózgu. Natomiast magnez, który jest również zawarty w migdałach, wzmacnia nerwy znajdujące się w mózgu.

Największe korzyści płynące ze spożywania migdałów:

1. ochrona ścian tętnic przed uszkodzeniem.

2. Są one w stanie zapewnić lepszą funkcję mózgu. L-karnityna i ryboflawina znajdujące się w migdałach zmniejszają ryzyko choroby Alzheimera.

3. Są one w stanie zmniejszyć ryzyko zawału serca.

4. Pomagają w odchudzaniu, mimo dużej zawartości tłuszczu.

No to miłego chrupania, dla serca, żółądka i mózgu!

 

Migrena na co powinniście zwrócić uwagę

 

Według najnowszych badań około 6-7% mężczyzn i 15-18% kobiet cierpi z powodu migreny. Problemy migrenowe objawiają się poprzez: ból, nudności, wymioty, dreszcze, pocenie się, wrażliwość na światło lub dźwięk.

Naukowcy wskazują jako jedną z najbardziej prawdopodobnych przyczyn migreny jest brak właściwego poziomu witaminy D.

Prawie 42% chorych na przewlekłe migreny miało niedobór witaminy D. Zauważono, że im dłużej pacjent cierpiał na chroniczne migreny, tym bardziej prawdopodobne jest to, że miał niedobór witaminy D3.

Ponadto brak witaminy D3 jest przyczyną wielu innych problemów zdrowotnych:

Zwiększone ryzyko zgonu z powodu chorób układu sercowo-naczyniowego
Ciężka astma u dzieci
Nowotwór
Zaburzenia funkcji poznawczych u osób starszych
Depresja

Pamiętajmy, że poziom witaminy D można zbadać, a ewentualna suplementacja powinna zostać skonsultowana z lekarzem.

Jednak już teraz powinniście zwrócić uwagę na:

  • Światło słoneczne: 20-25 minut ekspozycji jest pomocne w pobudzaniu organizmu do tworzenia witaminy D3.
  • Tłuste ryby: łosoś, pstrąg, makrela, tuńczyk, węgorz są doskonałym źródłem witaminy D3.
  • Żółtka jajek: 1 żółtko daje około 40 jednostek (dzienne zalecenie dla osoby dorosłej to 2000).

Tak więc, jeśli cierpicie na migrenę, to witamina D3, na pewno Wam pomoże.

Jedzenie ryb nie zawsze jest zdrowe – omijajcie tilapię

 

tilapia

Chociaż minęły już czasy, że jedzenie ryby był postrzegane jako synonim biedy i okresu postu, to nie wszyscy jeszcze wiemy, że wraz z rozwojem konsumpcji jest coraz mniej „zdrowych ryb” i coraz częściej powinniśmy zwracać uwagę, gdzie ta nasza rybka pływała i jak była karmiona.

Jednym z negatywnych wzorców, niegodnych naszych pieców i patelni jest tilapia.

Niektórzy z nas na pewno mieli okazję już ją próbować, bo często gości w lodówkach naszych polskich marketów. W sumie jest bardzo smaczna i delikatna.Zaletą też jest fakt, że ma mało ości.

W czym więc tkwi problem?

Niestety większość tego gatunku jest uprawiana w nienaturalnych warunkach, głównie hodowane w rybich fermach.

W warunkach naturalnych tilapie jedzą rośliny i glony. Jednak tilapie hodowlane karmione są paszą z modyfikowanej kukurydzy oraz soi z dodatkami nawozów. Dodatkowo, aby hodowla była opłacalna, producenci stosują szereg innych substancji chemicznych.

 

Dlatego też jedzenie tilapii może spowodować szereg szkodliwych i negatywnych skutków dla organizmu, takich jak:

  • Choroba wieńcowa
  • Astma
  • Zapalenie stawów
  • Nowotwór

Od dzisiaj jeśli nie znacie pochodzenia ryby, to ją omijajcie szerokim łukiem, może mniejsze zainteresowanie wpłynie na producentów, żeby zaczęli hodować je w sposób bardziej naturalny?

Liczymy kalorie…

Zaczynamy Nowy Rok od filmu...

Uważamy, że ta moda minie, bo w końcu sprawdzanie ile kalorii ma produkt lub potrawa stało się codziennością i już teraz jest to trochę nudne, a czasami nawet bardzo stresujące i umyka nam chwila, w której chcieliśmy o wszystkim zapomnieć i zjeść coś co niekoniecznie musi być niskokaloryczne. I w tym miejscu zwróćcie uwagę , że pułapka nieskokaloryczności jest tym na co chcemy zwrócić Waszą uwagę.

rage_comic__plus_700_calories_by_springely-d4h4d76

Coraz więcej produktów ma sztucznie obniżoną wartość kaloryczną, tylko po to, aby nas przekonać do zakupu. Natomiast im większa ingerencja, tym nie tylko mniejsza wartość kalorii, ale także jakość produktu. Można by rzec, że wraz z utratą kalorii i modyfikacją produktu wzrasta poziom szkodliwości – to już nie jedzenie, ale często  trucizna.

Dodatkowo często popełniany jest błąd – liczenie, żeby nie przytyć, ale zapomina się o bilansowaniu diety. A ono jest dużo ważniejsze, niż liczenie ile kalorii ma…

Dlatego wraz z Nowym Rokiem zastąpćie sprawdzanie kalorii, bilansowaniem diety, do czego bardzo Was zachęcamy… i raz jeszcze odkryjcie Dziennik Diety